czwartek, 24 września 2009

30. "Wyśnione życie aniołów" (1998)








"La vie rêvée des anges", reż. Erick Zonca (Francja, 1998). Historia przyjaźni dwóch dziewczyn, Isy i Marie. Dwie dziewczyny pomieszkują w Lille w mieszkaniu matki i córki, które uległy wypadkowi samochodowemu. Obie starają się za wszelką cenę utrzymać na powierzchni życia, chociaż nie jest to łatwe. Każda z nich prezentuje odmienną postawę życiową. Isa szuka pracy, przejmuje się przebywającą w śpiączce Sandrine, której pamiętnik znalazła w szufladzie. Marie jest słaba i łatwowierna, co kończy się dla niej tragicznie. W sumie historia jest banalna, ale mnie podoba się sposób jej opowiedzenia, krągła narracja, w której właściwei każda scena pełni istotną funkcję, konkretne sceny, przemyślane ujęcia, stonowana gra aktorów, wiarygodne dialogi, realizm filmu. Tytuł jest oczywiście ironiczny, chociaż dla mnie to mały rozdźwięk, ponieważ razcej tylko Marie jest śniacym o lepszym życiu aniołem, Isa raczej posiada więcej kontaktu z rzeczywistością, twardo stoi na ziemi i jeśli o czymś marzy, to nie jest to mgliste i chimeryczne, a raczej możliwe do zrealizowania.Minusem jest też dla mnie zakończenie, bo chociaż pomyliłem się co do sposobu, to bez trudu je odgadłem. Film solidny i normalny, chociaż nie dla każdego.