wtorek, 22 września 2009

15. "Lalka z milionami" (1928)





"Lalka z milionami" (Kukla s millionami), reż. Sergiej Komarow, ZSRR 1928. Komedia sytuacyjna oparta na czasem śmiesznych, czasem mniej śmiesznych gagach. W Paryżu umiera starsza pani. W testamencie decyduje, że cały majątek należy do zamieszkałej w Moskwie wnuczki Marii Iwanownej, w której posiadaniu są także warte miliony akcje ukryte w lalce. Dwóch fircyków Pierre i Paul wyruszaja do Moskwy, by odnaleźć Marię i oświadczyć się jej. Za nimi rusza kochanka Pierra, Blanche. Film sympatyczny i jesli jakiś wróg ludu dostaje tu w nos, to jest nim bioracy łapówki ksiądz. Satyra na pazerność, nieprzebieranie w srodkach, pyszałkowatość. Najbardziej absurdalna scena jest ta, gdy Paul przybywa na dworzec w Moskwie i od razu widzi kiosk z lalkami - po kolei rozpruwa każdą z nich, jak gdyby Maria Iwanowna na dworcu kolejowym trzymała swoja lalkę. Paryżanie mówią też i doskonale rozumieją po rosyjsku. Niezła jest akcja podkradania w parku piastujacym dzieci nianiom lalek, gdy podczas rozpakowywania w domu "łupów" okazuje się, że Paul podkradł przy okazji nieświadomie niemowlaka. W sumie fajne nieco trącące lamusem (ale to niekoniecznie jest wadą) kino.