wtorek, 22 września 2009

14. "Miłość we troje" (1927)

"Miłość we troje" (Tretya meshchanskaya), reż. Abram Room, ZSRR 1927. Kolia żyje sobie spokojnie z Marią w suterenie na ul. Mieszczańskiej 3 (stąd oryginalny tytuł; angielski brzmi "Bed and Sofa"); jest pogodnym, wesołym inzynierem, który własnie renowuje teatr Bolszoj w Moskwie (świetne ujęcia z dachu!), a Maria zajmuje się ich małym gospodarstwem i leniwym kocurem. Pewnego dnia Kolia spotyka przybyłego do Moskwy kolegę z wojska, Wołodię (film zaczyna się wysmienicie zsynchronizowanymi scenami pobudki w domu Marii i Kolii oraz podrózy pociagiem do Moskwy Wołodii). Kolia proponuje Wołodii nocleg u siebie, jednak nastepnego dnia otrzymuje delegację i zmuszony jest zostawić go na kilka dni w domu ze swoja żoną. Kolia ufa Wołodii, ten jednak nadużywa zaufania swego kolegi i uwodzi mu żonę. Powstaje osobliwy trójkąt... Film Rooma jest niesamowity. Nie ma w nim cienia propagandy sowieckiej. Reżyser skupia się całkowice na powikłanej sytuacji osobistej bohaterów, umiejetnie zmienia układy i zmienia role, prowadząc widza aż do finału, który chyba jednak zaskakuje.