czwartek, 21 stycznia 2016

Patrick Modiano "Willa Triste"


















Podoba mi się ta melancholijna proza Modiano. Lubie jego nostalgiczne powroty do przeszłości.Tak zaczyna się "Willa Triste" - powrotem do miasta i wspominaniem, obserwacją zmian. Na początku musiałem się wgryzać w tekst, gdyż nie do końca wiedziałem co, gdzie, jak i dlaczego. Od drugiego rozdziału było już łatwiej, ale dopiero pod koniec książki wszystko stało się jasne. Modiano opowiada w sumie banalną historię miłości i przyjaźni z historią (wojna algierska) w tle. Zdaniami często o nokturnowym charakterze autor snuje swą opowieść w sumie o niczym obcym doświadczeniu każdego człowieka. Ale tkwi w tym piękno mieszające się ze smutkiem. Oba pojęcia przybierają najróżniejsze odcienie i konteksty. Tytuł "Willa Triste", czyli "Willa Smutku" wiele sugeruje. To książka o straconych nadziejach, o rozstaniu, wspomnienie młodości, utraconych szansach, braku świadomości i młodzieńczej wierze, że wszystko można. Cała książka dobra, jednak według mnie zakończenie jest rewelacyjne.