niedziela, 10 stycznia 2016

107. "Wnętrza" [1978]


 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
"Interiors", reż. Woody Allen [usa, 1978]. Wnętrza... pięknie urządzone, udekorowane, przestrzenne, zimne... A w nich postaci, których wnętrza współgrają z pomieszczeniami, które przeżywają konflikty, spięcia, rozmawiają, dużo rozmawiają... Rzadko kamera pojawia się w plenerze... Trzy córki o różnych charakterach, podejściu do życia, miejscu w społeczeństwie... Wszędzie trącająca się matka i ojciec starający się na nowo ułożyć życie z inną kobietą... Przypadkiem wczoraj oglądałem "American Beauty" i w tym filmie jest ten sam układ rodzinny: apodyktyczna żona i mąż uciekający od toksycznego związku, zafascynowany koleżanką córki; ciekawe, czy Mendes inspirował się filmem Allenem, tworząc niezdrową atmosferę w rodzinie Burnham?...) Allen za to na pewno inspirował się Ingmarem Bergmanem. Wystylizowane kadry à la Sven Nykvist i obsesyjna analiza własnych uczuć i myśli, skonfliktowanych, zaburzonych, niepewnych... Bergman jest tylko jeden, jak wiadomo, jednak trzeba przyznać Allenowi, że zdołał uchwycić atmosferę filmów szwedzkiego Arcymistrza i, co najważniejsze, wiedząc o tym, wyczuwając to od pierwszego niemal kadru, nie czujemy, że otrzymujemy surogat, raczej wariację na temat Bergmana, inspirację...