niedziela, 31 stycznia 2016

Patrick Modiano "Ulica Ciemnych Sklepików"



















Mężczyzna, który utracił pamięć, postanawia dowiedzieć się kim jest, skąd pochodzi, jak jest jego przeszłość. Po nitce do kłębka zaczyna rozszyfrowywać zapomniane fakty, nazwiska, miejsca, zdarzenia... Pamięć to w książkach Modiano, które dotychczas przeczytałem, problemat naczelny. Pamięć, przeszłość i upływający nieuchronnie czas. I jeszcze temat doświadczenia wojny. Bohater "Ulicy" odkrywa coraz więcej. Poznaje fotografie, na których rozpoznaje człowieka podobnego do niego. Po  nitce do kłębka... Zimna proza Modiano opisuje obraz odnawiającej się w pamięci historii, związku mężczyzny z kobietą, ucieczki. Po nitce do kłębka...
Polacy mogliby na miejscu Francuzów rzucać straszne gromy na Modiano, który podobnie do Pawlikowskiego w "Idzie", winą za śmierć jednego z bohaterów obarcza swoich rodaków. Jak wiadomo wszędzie byli kolaboranci, wszędzie starach górował nad dobrem, wszędzie można znaleźć pospolitość i wszędzie ludzi dalekich od bohaterstwa.
Chłodna narracja tej elegijnej książki, jak zima, jak zwały śniegu, jak mroźne góry, jak śmierć. Kiedy nitka dochodzi już do kłębka, kiedy bohater poznaje swą przeszłość, czy warto było wracać do niej? Czy opłacało się poznać prawdę? Czy nie lepiej byłoby żyć w nieświadomości? czy jest możliwa odpowiedź na te pytania?