piątek, 10 lutego 2017

Jerzy Stuhr "Tak sobie myślę..."


Książka jest pozornie zbiorem luźnych przemyśleń na wiele nurtujących autora tematów, z których na czoło wysuwa się walka z rakiem, film, teatr, polityka oraz rodzina, ale postrzegana jako zbiór poglądów autora na otaczającą go rzeczywistość jest piękna. Widać wielka klasę autora, który nawet krytykując coś, potrafi to zrobić z wielkim wyczuciem bez podawania nazwisk. Wprawdzie łatwo można się domyślić o kogo i o co chodzi, jednak różnica pomiędzy waleniem z mostu w konkretne nazwiska, a stylem Stuhra jest kolosalna. bardzo mądra książka napisana przez inteligentnego człowieka z ogromną wiedzą i z niebywała siłą woli, z jaka stara się walczyć ze swoją słabością i z chorobą. Jeszcze jedną zaletą książki jest fakt, że dzięki niej możemy poznać sposób myślenia takiego człowieka, jakim jest Jerzy Stuhr. W dobie wszechobecnej zarozumiałości i wszechwiedzy w internecie szarej masy, która podobna do owieczek ślepo idzie za sugestiami producentów, wydawców i speców od public relations, zatracając swą indywidualność i umiejętność samodzielnej oceny, taki zapis nieświadomej w sumie pochwały myślenia i oceniania w zgodzie z sobą jest po prostu bezcenny.