czwartek, 10 grudnia 2015

Stefan Grabiński "Demon ruchu" [1919]

























Dawno, dawno temu do moich rąk trafiła książka z serii Stanisław Lem poleca "Opowieści niesamowite: Stefana Grabińskiego. Był to wybór opowiadań polskiego Lovecrafta, jak mówi się o Grabińskim, lub polskiego Poego, zbiór, który silnie oddziałał na młodziutkiego czytelnika, którym wtedy byłem. Teraz po latach sięgnąłem powtórnie po prozę autora "Maszynisty Grota". Na tapetę poszedł trzeci tomik opowiadań "Demon ruchu" z 1919 roku i stwierdzam wszem i wobec, że nic się w tej materii nie zmieniło, opowiadania nadal mają swój niesamowity klimat, dziś nawet bardziej, bo teraz doceniłem też pełen wyszukanych, często archaicznych wyrazów język, język budujący nastrój, często z młodopolskimi naleciałościami, jednak piękny i zajmujący. Jak zwykle rodzi się pytanie, dlaczego tak oryginalny i nowatorski w dziedzinie opowiadań grozy autor (świat tajemniczy, niepokojący, nierzeczywisty łączył często z współczesnością, z nauką, z industrialnym rozwojem) jest tak mało doceniany w naszym kraju? Obecnie jego całą twórczość to domena publiczna, dostępna jest w wolnych lekturach.
Proza Grabińskiego oparta jest głownie na nastroju, który po mistrzowsku potrafi autor zbudować. Często dzięki temu po zakończeniu lektury pozostaje niedosyt, gdy rozochocony i zatopiony w przedstawionym świecie czytelnik dobiega do końca tekstu; Grabiński bowiem lubi kończyć swoje opowiadania bez jakiegoś większego akordu, często można domyślić się zakończenia, co jednak nie psuje przyjemności z lektury. Przecież każdy literacki tekst to nie tylko zakończenie, to jest całość, a ta u Grabińskiego jest zawsze na wysokim poziomie. Grabiński wykorzystuje znane z innych gotyckich powieści czy opowiadań motywy, ale tworzy z nich odrębny świat. U Grabińskiego nie ma zbyt wiele fantastyki, więcej raczej dziwności, lekkich wykrzywień rzeczywistości, obszary przechodzenia w bliżej nieokreślone światy, sygnały wysyłane z innego wymiaru, legendy kolejarskie, katastrofy kolejowe, sny. Warto, naprawdę warto sięgnąć po te zapomniane i nieco zakurzone perełki polskiej literatury grozy.

Na tomik składa się 13 opowiadań, dziesięć z nich ukazało się w pierwszym wydaniu, trzy dodatkowe zostały dodane współcześnie ze względu na podobną kolejową tematykę.

  • 1. Głucha przestrzeń
  • 2. Smoluch
  • 3. W przedziale *
  • 4. Wieczny pasażer (humoreska) *
  • 5. Fałszywy alarm
  • 6. Demon Ruchu
  • 7. Maszynista Grot
  • 8. Sygnały
  • 9. Dziwna stacja (fantazja przyszłości)
  • 10. Błędny pociąg
  • 11. Ślepy tor
  • 12. Ultima Thule
  • 13. Engramy Szatery *

*) opowiadania dodane