czwartek, 17 grudnia 2015

Hans Hellmut Kirst "08/15 walczy do końca"























W ostatniej części trylogii akcja powraca do punktu wyjścia, czyli do znanych nam z pierwszej części koszar. Wojna dobiega końca, zbliżają się wojska amerykańskie. Asch wycofuje się wraz ze swoim oddziałem do rodzinnego garnizonowego miasteczka. Kirst znów bezpardonowo krytykuje ludzkie postawy w obliczu zbliżającego się końca. Z właściwą sobie subtelną ironią piętnuje tych, którzy za wszelka cenę usiłują wzbogacić się, korzystając z sytuacji i tych, którzy kosztem innych starają się ratować własną skórę. Na przeciwko nich stoją ci, którzy zaniechali walki, niszczą broń, zamierzając się poddać, by zacząć życie od nowa, wynieść je ponad ruiny lub ci, którzy świadomi są swoich czynów i pragną ponieść konsekwencje. Pomiędzy mini Kirst portretuje amerykańskich żołnierzy, którzy maja objąć w swoje władanie miasteczko wraz z garnizonem; do ich zadań będzie należało wytropić nazistów, by móc ich postawić przed sądem. Daje to pretekst do dyskusji o etyce i celowości działania, zakresie i skuteczności. Niemcy u Kirsta mniej lub bardziej zdają sobie sprawę, w czym brali udział, ale wiedzą też, że nieposłuszeństwo lub bunt równało się z obozem bądź z doraźną egzekucją, że znaleźli się w sytuacji bez wyjścia.