niedziela, 14 maja 2017

Vladimir Nabokov "Maszeńka"


Nabokov w przedziwny sposób uwielbia splatać ludzkie losy i już w jego debiutanckiej powieści "Maszeńka", opublikowanej w 1926 roku, jest to nad wyraz widoczne, a nawet - można tak rzec - stanowi kanwę książki. W berlińskim pensjonacie wdowy Dorn mieszkają rosyjscy emigranci, wśród nich Ganin i Ałfirow. Ałfiorow oczekuje przybycia żony, której nie widział ze względu na zawieruchę rewolucyjno-wojenną kilka lat. Ganin zamierza wkrótce opuścić Berlin i przenieść ię do Francji. Podekscytowany Ałfiorow pokazuje Ganinowi fotografię zony, w której ten, ku swojemu wielkiemu zaskoczeniu - rozpoznaje swą młodzieńczą miłość, Maszeńkę. W myślach Ganina pojawia sie solidny zamęt, wspomnienia zaczynają mieszać się z rzeczywistością, a nawet dominować nad nią. Lew Ganin postanawia odebrać Ałfiorowi żonę, lub inaczej mówiąc odzyskać dawne uczucia, które tak w nim wezbrały.

"Maszeńka" jest powieścią niewielkich rozmiarów, co nie przeszkodziło Nabokovowi stworzyć misterna i pełną splątanych z sobą ludzkich losów książkę. Sam fakt umieszczenia w pensjonacie kilku bohaterów, którzy mimowolnie natykają się na siebie, prowadząc na małej przestrzeni swój emigrancki żywot, musi doprowadzić do efektu wzajemnego przenikania się. Małą przestrzeń posiada charakter klaustrofobiczny. Już otwarcie powieści ukazuje  Ganina i Ałfiorowa uwięzionych w windzie pozbawionej światła. Okna pensjonatu z jednaj strony wychodzą na kolejowe tory, tak ze Ganina nie opuszcza wrażenie, że pociągi przejeżdżają przez jego pokój. Na korytarzu wciąż się ktoś na kogoś natyka. Owe drobne szczegóły budują niepokojącą atmosferę "Maszeńki". Rzeczywistością Ganina jest wielkomiejski hałaśliwy Berlin, podczas gdy jego myśli sięgają do sielskiej i wiejskiej miejscowości wypoczynkowej nieopodal Petersburga, gdzie poznali się i pokochali z Maszeńką.

Książka jest więc zbiorem kontrastów. Przeszłość i dzień dzisiejszy. Miasto i wieś. Pociągi w Berlinie i rower młodego Ganina na wiejskiej rosyjskiej drodze. Rodzinny dom i emigracja. Rzeczywistość i marzenie. I jeszcze kilka pomniejszych. Kontrastuje także sama forma książki, która raz sięga po ekspresjonizm i modernizm (opisy Berlina), innym razem stawiając na liryzm i sentymentalizm nawet (wspomnienia czasu spędzonego z Maszeńką na wsi). Ton powieści także rozpięty jest pomiędzy różne półtony, od groteski (owo zamknięcie w windzie nie jest niczym innym), przez tragizm, liryzm aż po beznamiętność ostatnich stron książki. Obok prozy w książkę Nabokov wplótł także fragmenty wierszy oraz listy Maszeńki do Ganina. Zabieg ten jak najbardziej ma w powieści swoje zastosowanie, gdyż uwypukla groteskowość i powikłanie losów.

Czy kilka dni Ganina spędzone w malignie, we wspomnieniu, w podekscytowaniu, w obłokach w oczekiwaniu na przyjazd Maszeńki doprowadzą do zmiany? Czy Ganin ucieknie z Maszeńką do Paryża? Jak zareaguje Maszeńka na widok Ganina witającego ją na peronie? Takie pytania nurtują podczas lektury książki Nabokova, który stworzył na jej kartach pozornie statyczna sytuację. Statyczną, gdyż akcja książki rozgrywa się przede wszystkim we wspomnieniach Ganina. Pozornie, ponieważ wspomnienia owe zmierzają ku realnemu celowi, który napędza teraz Ganina solidnie naelektryzowanego, że tak powiem, oczekiwaniem na przyjazd dawnej ukochanej. Nie do końca wiadomo, czy miłość wygasła. nie wiadomo, czy odżyje. nie jest powiedziane, jak zachowają się dawni kochankowie. I przez to napięcie czytelnik musi przejść wraz z przewracaniem kolejnych stron powieści. Nie sposób zadać sobie kilku pytań o to, jak opisana w książce sytuacja wpłynie na losy bohaterów. Czy miłość przetrwała? Czy to tylko wspomnienie na chwilę zawładnęło duszą stęsknioną za przeszłością? Wspomnienie dawnych dobrych czasów snute w wielkim obcym mieście położonym w odległym kraju, w którym przez ciasne pokoiki pędzą masywne i hałaśliwe parowozy.