poniedziałek, 5 października 2009

48. "Astrópía" (2007)














"Astrópía" (2007), reż, Gunnar B. Gudmundsson. Rozpieszczona blondynka Hildur znajduje się na lodzie, z chwilą, gdy jej chłopak Jölli trafia do więzienia za jakieś ciemne sprawki. Sytuacja zmusza Hildur do podjęcia pracy w wypożyczalni filmów i gier RPG. Tymczasem Jölli obmyśla plan ucieczki.
Dla mnie super odrealniająca komedia, bez jakichkolwiek pretensji do syntez czy analiz. Należy się jej po prostu poddać. Wpierw mamy socjologiczne zderzenie dwóch światów: Hildur przyzwyczajona do wszystkiego podanego na tacy, ma problemy w odnalezieniu się w świecie przeciętnych ludzi. Trafia do sklepu, gdzie klienci zdają się mieć jeszcze wyżej głowy w chmurach od niej. Dodatkowo ma teraz do czynienia z ludźmi kompletnie zakręconymi. Wreszcie zaczyna się odnajdywać w nawych warunkach, przyłacza się do graczy w grę fantasy... i w tym momencie film staje się zderzeniem rzeczywistości i fantazji. Wiele świetnych komicznych sytuacji, sporo aluzji do filmów fantasy. Forma par exellence komiksowa. Polecam ten zakręcony i trudny do sklasyfikowania film.