piątek, 2 września 2016

Arthur Rimbaud "Ja to ktoś inny. Korespondencja Artura Rimbaud"

Tytuł wskazuje dobitnie na treść książki. Wprawdzie zamierzeniem było, że tytuł będzie mówić o poetyckiej stronie Rimbauda, jednak sama treść wskazuje, ze miłośnicy poezji oraz poety mają tu niewiele do szukania. Listy do Verlaine'a są nieliczne, okres poetycki obejmują w niewielkiej części. Najwięcej listów pochodzi z Afryki i żaden z nich nie mówi kompletnie nic o poezji. Każdy natomiast pełen jest cyfr, kwot, nazw towarów, wyszczególnienia interesów, utyskiwań na problemy ze sprzedażą oraz zbyt małe przychody. Wyjątek stanowią listy do Iliga, zaufanego króla Menelika, w których pojawia się swobodniejszy ton i humor. Drugim wyjątkiem są listy po amputacji nogi, w których Rimbaud z niepewnością patrzy w przyszłość i opisuje swoje cierpienie. Trzecim wyjątkiem są nieliczne relacje z podróży w nieznane afrykańskie tereny, ale i tak pisane są z myślą o korzyściach handlowych. Zaczynając lekturę każdy miłośnik poezji Arthura Rimbaud zapewne będzie przeklinał, że to tylko wybór korespondencji, na koniec będzie ów fakt błogosławił. Nie wiem, czy możliwa jest lektura tych listów wyłączając ze świadomości, że pisał je jeden z najkreatywniejszych poetów, ale na pewno taka mała amnezja pomogłaby w czytaniu tych zestawów i rozliczeń.