wtorek, 23 lutego 2010

63. "Bitwa nad Sommą" (1916)









"Bitwa nad Sommą" (The Battle of the Somme), nieznany reżyser (Wielka Brytania 1916). Dokumentalny i propagandowy film nakręcony przez pracujących dla brytyjskiej armii operatorów filmowych (Geoffrey Malins i John McDowell) o największej i najkrwawszej bitwie I Wojny Światowej.
Myślałem, że będą miał do czynienia z porażającym i wbijającym w fotel filmem, bo w końcu nad Sommą zginęło aż ponad milion ludzi. Niestety, kamery wpierw błądzą na zapleczu pośród przygotowujących się do natarcia dywizji, pokazują wojaków maszerujących ulicami miasteczka, ostrzeliwujące nieprzyjaciela działa, odległe wybuchy, magazynowanie amunicji, spożywanie posiłków itp. Jedna scena robi wrażenie: wieśniacy pracują na polu,a za nimi w oddali rozciąga się pole bitwy. W końcu 1 lipca żołnierze ruszają do natarcia, wychodzą z okopu, jeden zostaje i już się nie rusza, pozostali wchodzą w mgłę i pośród zasiek padają na ziemię. To najdrastyczniejsza scena filmu. Dalszy przebieg bitwy pokazywany jest znowu w domyśle poprzez ukazanie odległych wybuchów, eskortowania jeńców, zbieranie rannych, opatrywanie ich, kopanie dołów aby pogrzebać trupy. Film miał swoją premierę w Londynie 10 sierpnia 1916 roku, chociaż bitwa trwała do 18 grudnia. Ostatnie ujęcia filmu pokazują cieszących się i machających radośnie hełmami żołnierzy. Dwie rzeczy cechują film. Pierwsza to długie powolne panoramy rozległych przestrzeni na 52 lata przed "2001: Odyseja kosmiczną". Druga, to fotografowanie licznych twarzy; przerażająca jest myśl, że wielu z nich nie dożyło do następnego dnia...
Mimo łagodnej formy (film miał podobno ogromne wzięcie w brytyjskich kinach), film ewidentnie ku przestrodze, że wojna to bezwzględne zło.