niedziela, 23 sierpnia 2015

102. "Rzeka" [1929]























"The River", reż. Frank Borzage [usa, 1929]. Ten film nie dotrwał w całości do naszych czasów, ale na szczęście jego rekonstrukcja została wzbogacona o fotografie z planu, które znajdowały się w archiwum reżysera. Otrzymaliśmy dzięki temu film, w którym można zrozumieć wszystko dzięki napisom informującym widza o wydarzeniach. Ale i tak fabuła jest prosta i przewidywalna, co oczywiście nie oznacza, że film nie jest godny obejrzenia. W położonej gdzieś w dziczy Gór Skalistych osadzie nad rzeką Allen John (Charles Farrell) zakochuje się w Rosalee (Mary Duncan), dziewczynie, której facet trafił za kratki za zabójstwo. Ona czeka na niego, pilnowana przez pet crow, wronę (z nazwy osobliwy zwierzak domowy, prawda?). Na zimę prawie wszyscy mieszkańcy wyruszają za pracą, opuszczając osadę, w której pozostaje tylko zakochana para oraz olbrzymi niemowa wraz z matką. Platoniczna miłość niedoświadczonego chłopca zostaje poddana pokusie, ale gdy Rosalee próbuje zrobić wszystko, by uwieść Allena Johna, w amory wplątuje się wrona strażniczka, uniemożliwiając dojście do zbliżenia (tak, tak) i sprawy się komplikują. Film został ujęty w filozoficzne ramy, o czym świadczą napisy z początku i końca filmu. Rzeka ma być metaforą życia, które płynie od swego źródła ku swojemu oceanowi, a na jego wodach płyną tratwy ludzkiego przeznaczenia (początkowa sentencja) oraz "rzeka, podobnie jak miłość, oczyszcza wszystkie rzeczy (końcowa). W metaforyczny sposób jest także w filmie ukazana przyroda: wiosna - zalążek miłości, zima- kryzys, wiosna - wyzwolenie. Borzage opowiada o ludzkich dążeniach; Allen John w środku gór marzy o morzu, więc buduje łódź, którą na wiosnę chce wyruszyć w rejs, aby spełnić swe pragnienie. Historia jest także oczywiście romansem z elementami kina sensacyjnego (to przecież oczywiste i niczego nie zdradzę, jeśli napiszę, że uwięziony dawny kochanek Rosalee ucieknie z więzienia i pojawi się w osadzie dokładnie w dniu, w którym zakochana para ma wyruszyć łodzią w rejs). jednak zakończenia filmu nie zdradzę, o nie...